Głos Wielkopolski Radio Merkury Woseba Agencja BogArt

ZAPRASZAJĄ NA
RECITAL KABARETOWY ALOSZY AWDIEJEWA

TEATR MUZYCZNY W Poznaniu 25 MAJA 2003r. godz. 17:00 i 19:30

Serdecznie zapraszamy na recital kabaretowy ALOSZY AWDIEJEWA "Piwnica Pod Baranami", który odbędzie się 25 maja 2003r. w Teatrze Muzycznym w Poznaniu. Najnowszy recital tradycyjnie już będzie zawierał piosenki ludowe, romanse cygańskie i rosyjskie, piosenki ze złodziejskiego półświatka, piosenki więzienne, poezje Wysokiego, Wertyńskiego, Okudżawy, oraz własne piosenki autorskie, piosenki rubaszne, wesołe, refleksyjne, filozoficzne, i wzruszające. Swój śpiew Alosza poprzedza tekstem satyrycznym, który nie tylko bawi, ale skłania do zastanowienia się nad podstawowymi problemami życia każdego z nas, pokazuje względność wartości, przemijalność jednych i nieprzemijalność innych. Dwie godziny wspaniałej zabawy.

Podstawę zespołu Aloszy Awdiejewa stanowią:
Marek Piątek - znakomity gitarzysta solowy, utalentowany jazzman,
Kazimierz Adamczyk - kontrabasista, muzyk jazzowy.


Bilety w cenie 60 i 50 zł już w sprzedaży!!!.

INFORMACJE - ZAMÓWIENIA ZBIOROWE - tel.: 0601 69-90-09

BILETY DO NABYCIA:

Kasa Teatru: 852-29-27
CiM: 851-96-45


ALOSZA AWDIEJEW mówi o sobie...:

...Piosenki, które śpiewam mieszczą w sobie niejako trzy elemnty: cygańskość, rosyjskość, swigowanie, są bardzo rytmiczne, improwizacyjne..."

...Próbuję nowej formuły rozmów z publicznością, usiłuję zawsze niszczyć dystans między artystą a widzami. Nie cierpię estradowych marionetek. Nie cierpię estradowej gumy do żucia...

...Często pytają mnie skąd ja na to wszystko biorę czas, powiadam wtedy, że ja robię, bo większość ludzi zabiera się do roboty. Realizuję ten model psychologiczny człowieka, który odpoczywa przez przełączenie się na inny typ działalności...



Rozmiar: 2148 bajtów

ALEKSY AWDIEJEW (na scenie i dla przyjaciół Alosza) , obecnie obywatel polski urodził się w Stawropolu na północnym Kaukazie.

Ukończył średnia szkołę muzyczną w Moskwie z dyplomem chórmistrza. Przez trzy lata prowadził chóry i orkiestry w Moskwie i okolicach. Później studiował anglistykę na niwersytecie Moskiewskim. Jednocześnie występował w teatrze akademickim, uprawiał pantomimę.

Na drugim roku studiów uzyskał stypendium. Radia Moskiewskiego i rozpoczął studia na filologii polskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Występował w kabaretach studenckich i otrzymywał nagrody w konkursach studenckich prac naukowych. Studia skończył z wyróżnieniem, ożenił się i został zaangażowany jako asystent na UJ.

W roku 1976 trafił do "Piwnicy pod Baranami", gdzie jego występy cieszyły się duzym powodzeniem. Swoje prace jazzowe realizował grając na fortepianie w zespołach "Beale Street Band" i "Playing family".

Obecnie wykłada na UJ, w Instytucie Filologii Wschodniosłowiańskiej. Swój czas dzieli między uniwersytetem, sceną a domem. Koncertuje w kraju i za granicą. Nagrywa recitale i spektakle telewizyjne, audycje radiowe, gra w filmach, świetnie gotuje. Uwielbia sport. Z sukcesami trenował karate, sambo, gra w tenisa.



Rozmowa z Aloszą Awdiejewem przeprowadzona przez p. Krzysztofa Kowalewicza.

Na umówiony wywiad artysta przyszedł z opatrunkiem na lewym przedramieniu. W tej sytuacji temat naszej rozmowy "Awdiejew a medycyna" jak najbardziej pasował. Oczywiście najpierw musiałem spytać o rękę.

KK - Gdzie nabawił się Pan tego urazu?

W Austrii na nartach. Wyjazd zaplanowałem jeszcze przed sukcesami Haidera. Wpłaciłem zaliczkę i dlatego nie mogłem się już później wycofać. Poza tym nie chciałem sobie odmówić przyjemności spędzenia wolnej chwili z przyjaciółmi. W tym czasie w Austrii były trudne warunki do jazdy na nartach. Na szczytach panowała temperatura -2 st.C, a na dole było 7 st.C. Jak się zjeżdżało trasą w dół, można było natrafić na różne niespodzianki - topniejący śnieg, lód, itp. Pewnego dnia chciałem sprawdzić, co czuje Alberto Tomba, gdy jedzie tak szybko. Przez chwilę nawet się tak poczułem. Zaraz potem niefortunnie wylądowałem na barku. Kość trzasnęła mi w dwóch miejscach.

KK - A czy był Pan ofiarą tegorocznej epidemii grypy?

Tak. Jak się okazuje, w tym roku zaliczam wszelkie choroby i urazy. Aż boję się pomyśleć, co jeszcze mnie może spotkać.

KK - Rosjanie są bardziej odporni na choroby niż Polacy?

Jeśli Rosjanin dobrze odżywia się, to jest tak samo odporny na choroby, jak ludzie innych narodowości. Nie ma na to jakiejś ogólnej reguły.

KK - Wczesne dzieciństwo spędził Pan w Stawropolu na północnym Kaukazie, później w ciepłym azjatyckim klimacie. Od prawie trzydziestu lat mieszka Pan w Polsce. Jak Pan przyzwyczajał się do tak różnych temperatur?

Po prostu zmieniałem intensywność pocenia się. Bardzo dobrze znoszę upały, lubię lato. Gorzej jest w zimie, która mi się bardzo nie podoba. Żartuję, że przyjechałem do Polski pod koniec lat 60. i od tamtej pory klimat zmienia się na śródziemnomorski, czyli łagodne zimy i ciepłe lata. Dlatego ze względu na klimat czuję się w Polsce znakomicie.

KK - Udział w Pańskiej dobrej kondycji ma także uprawianie sportu. Kiedyś trenował Pan karate, teraz jest tenis.

To była ciekawa, bardzo romantyczna historia. Pod koniec lat 60. wspólnie z kolegami zaczynaliśmy ćwiczyć karate. Pierwsza grupa powstała właśnie w Krakowie. Najpierw uprawialiśmy to nielegalnie udając, że ćwiczymy judo w klubie "Wisła". Później udało się już stworzyć odrębną sekcję karate. Uprawiałem tę dyscyplinę długo i skutecznie. Później, kiedy zacząłem grać na gitarze i fortepianie musiałem zrezygnować z karate, bo ciągle miałem powybijane palce. Teraz preferuję tenis. Moja żona była mistrzynią Polski juniorów w tenisie. Gra zawodowo i mnie też nauczyła.

KK - Jeśli już trafi Pan do lekarza, to ufa Pan w zbawienny wpływ leków?

Wszystko zależy od tego, jak się czuję. Jeśli jestem bardzo chory, to oczywiście stosuję przepisane leki. Jeśli natomiast czuję się w miarę dobrze, to nie stosuję się do zaleceń lekarza.

KK - Zdarza się Panu stosować jakieś rosyjskie receptury?

Jedyna skuteczna rosyjska receptura jaką znam jest taka: "nie zwracać uwagi na nic, bo może być jeszcze gorzej".

KK - Czy dentysta to najgroźniejszy lekarz dla Pana?

Raczej dentystka. Kiedy spotykam dentystę to jest jeszcze w porządku. Gorzej, gdy zęby leczy mi dentystka. Wtedy zawsze staram się nie okazywać strachu, co nie jest łatwe. Duży wpływ na choroby mają nałogi.

KK - Czy są używki, od których nie może się Pan uwolnić?

Nie palę papierosów. Alkoholizm uprawiam nieregularnie. Do tego jestem dostatecznie leniwy, ale lenistwa nie można uznać za nałóg. Niech Pan dokończy zdanie. Alosza Awdiejew jest chorobliwie Szczęśliwy.


PATRONAT MEDIALNY

Głos Wielkopolski Radio Merkury Woseba Agencja BogArt


© Copyright WK 2001-2003 / Agencja Artystyczna BogArt